Momentami mam wrażenie... w zasadzie mam wiele różnych wrażeń...

Ostatecznie i tak dochodzę do wniosku, że nie potrafię tego ogarnąć.

Pisząc "tego" mam na myśli pewną sytuację, w której tkwię...
Choć generalnie sama się w nią wpakowałam.

Szczodrość okoliczności kończy się z przekroczeniem tej jednej granicy..
I już zostaje tylko się pogodzić z tą "okolicznością", bo odejść od niej nie umiem.




Name:

Komentarze: