"nie ogarniam tej kuwety"

a z rzeczy doczesnych i wiosennych...

to biegam i rowerem przemierzam W. Z tego powodu rośnie mi (podobno) kondycja (raczej logarytmicznie) i poziom endorfin.

W pakiecie promocyjnym spada mi (liniowo) komunikacja z łydkami.
Matko jakie ja mam objawy zastania zimowego... jak niedźwiedź :)

I jeszcze są takie rzeczy które się nie liczą... i takie których miało nigdy nie być.

[aaaaaaa!!!!!! praco napisz się sama... proszę.]


i M. jest - czego chcieć więcej? :D
Name:

Komentarze: