Zdziwiło mnie ostatnio, że najtragiczniejsza historia w moim życiu, a raczej epizod (a może nawet przełomowe wydarzenie), pod wpływem mojej szalonej narracji, wydało się komuś.. śmieszne..
Bardzo zaskakujące, a ja liczyłam na to, że oddałam cały fatalizm tamtych dni 

Szykuje się kolejna przeprowadzka, mam nadzieję, że w końcu przedostatnia. Jeszcze parę razy będę musiała przenosić rzeczy a zdziczeję do reszty :D

W ogóle pomysł tak nieokiełzany podsunął nam właściciel mieszkania strzelając we mnie jadem, obrzydliwymi słowami, nieuzasadnionymi pretensjami, argumentami pięcioletniego dziecka i totalną głuchotą na moje kontrargumenty. Sama bym na to nie wpadła, że trzeba się wyprowadzić ;)

Ludzie tak się niemiłosiernie taplają w nienaturalnych wydzielinach swojego chorego umysłu, że mi ich nawet szkoda nie jest niekiedy. Sami sobie robią krzywdę uważając, że poza nimi nikt nie zasługuje na godność i szacunek. Pan-Właściciel-Mieszkania-Które-Wynajmuje-Ale-Uważa-Że-Mieszka-Tam-Sam nie potrafi zrozumieć, że wcale tak nie jest.

Pracuję, namiętnie sprzedaję ludziom buty i czyściki do nich i różne inne niewiarygodne akcesoria obównicze 
Tylko mam nadzieję, że nie będę musiała chodzić na więcej szkoleń........ z „panem R.-wiem wszystko na każdy temat, a o tobie to już w ogóle”
Aaaaaaaa było strasznie...

Ale za to jak na różnych płaszczyznach z panem „M.- moje biodra są szalone u la la” .....
Ach te spacery... kocham Cię :*
I poranki kiedy dech mi zapiera Twoja noga miażdżąca mi klatkę piersiową przez sen ;) ale życie bez tego byłoby taaaakie puste! ;]





Name:

Komentarze:

31.07.2008, 16:57 :: 90.156.64.203
idrilecka
mniej więcej taka sama postać z tego właściciela jak z Lorda Voldemorta :D

masz rację, ale z kolei w taki upał to kartony od potu namokną :)

31.07.2008, 13:26 :: 90.156.52.81
aga
Pan-Właściciel-Mieszkania-Które-Wynajmuje-Ale-Uważa-Że-Mieszka-Tam-Sam zabrzmiało to jak Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać z Horego Portiera :P Ale spójrz na to z innej strony ;) Lepiej przeprowadzać się latem jak jest ciepło niż zimą grzęznąć w zaspach z kartonami... ;) Wpadnijcie przed wtorkiem!!

31.07.2008, 00:37 :: 90.156.64.203
g
Ten aspekt twojego zrycia wydaje się być mieszanką przytłoczenia z przemęczeniem.

Dobrze mieć czasem kogoś kto cię duchem podtrzyma